Grudzień 18, 2014, 21:51:02 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.
Czy dotarł do Ciebie email aktywacyjny?

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: REGULAMIN FORUM
 
   Strona główna   Pomoc Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: 1 2 3 [Wszystkie]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: POMÓŻCIE NIE WIEM CO ROBIĆ!  (Przeczytany 9062 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.
Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« : Kwiecień 24, 2006, 14:36:13 »

Crying or Very sad  Crying or Very sad DZIEWCZYNY POMÓŻCIE MAM DOŚĆ!
mamy zaplanpwany ślub na 25 .08.2007 r.i wstępnie zarezrwowaliśmy salę , problem jest niestety z moimi rodzicami . Oni by w ogóle nie robili wesela, ba mama nawet odradza zakup sukni bo po co niepotrzebnie wydawac pieniadze ,można iśc w zwykłej garsonce . Zresztą moja mama sama wybiera miesiac slubu i nakazuje mi kto ma być świadkiem , ponieważ jak uważa ona płaci i ona decyduje. Zresztą oni widzi moje małżeństwo w czarnych barwach , odradza mi to całkowicie a to ze względu ,że mój narzeczony mieszka 70 km ode mnie i ja bym po ślubie tam zamieszkała . Ona sobie tego nie wyobraza , tym bardziej ,że na reazie mieszkalibysmy z tesciami w ich domu ale obok stoi dom dla mojego narzeczonego trzeba go tylko wykonczyć powoli już zaczynamy. Mama w ogóle sobie tego nie wyobraza , każdy mój pomysł krytykuje, uwaza że bedzie beznadziejnie itp.My byśmy chcieli jakies fajne wesele z suknia , oprawą itp. NIestety dla mojej mamy nie to sie liczy. Po kościele w zwykłych ubraniach do domu i tyle. Czasami mi sie odechgciewa do slubu jeszcze rok a ja sama nie wiem czy tego nie odwołać wszystkiego. Bo do tego czsasu nerwowo sie wykończe. Nie wiem co robić.
Nowy
Zapisane
aniula
entuzjasta
******
Offline Offline

Wiadomości: 719

Skąd: Toruń



« Odpowiedz #1 : Kwiecień 24, 2006, 14:43:47 »

Współczuję, jak nie masz oparcia w najbliższych to łatwo można się załamać. Czy Twoaj mama miała zawsze takie podejście do Twoich pomysłów? Czy zaczęłą krytykować dopiero jak dowiedziała się o ślubie. Moze jest przeciwna dlatego, że będziesz mieszkać daleko i myśli że Cie straci?


Cytat: "Aniutek83"
Zresztą moja mama sama wybiera miesiac slubu i nakazuje mi kto ma być świadkiem , ponieważ jak uważa ona płaci i ona decyduje


A za co płaci, za garsonke, bo piszesz, że wesele nie będzie?
Co o tej całej sytuacji myśli Twój narzeczony?
Nowy
Zapisane

Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #2 : Kwiecień 24, 2006, 14:50:15 »

no tak przecież musi zapłacic chociażby za slub i te wszystkie opłaty. No i jeszcze dochodzą pieniążki na pomoc nam w wykończeniu domu. No narzeczony nie moze sobie tego wyobrazic, jak tak można ponieważ jego rodzice takich problemów nie robią a nawwt sa w sanie zapłacic zanaszych gości ( na co mi bedzie ciężko sie zgodzić , bo dla mnie to trochę krepujace) U siostry mojegho narzeczonego tak własnie było. Ale moja mama jest ogólnie na NIE , nic jej nie pasuje. Tylko dziwne jest to,ze do mojego narzeczonego mówi co innego tyou. ja tam wam terminu wybierac nie bede. A jakon wychodzi to jest MEGA JAZDA! Ja chciałabym ten dzień miec wyjatkowy, a moja mama nie tylko na wesele jest na NIE ale i na cały slub. A mojego tatę w ogóle to nie obchodzi. czasami jest mi przykro ,ze koleżanki czy inne znajome miały pomoc i oparcie w swoich rodzicach a co najwazniejsze mamach a ja Ciagłe KRYTYKE I CZARNOWIDZTWO!
Nowy
Zapisane
aniula
entuzjasta
******
Offline Offline

Wiadomości: 719

Skąd: Toruń



« Odpowiedz #3 : Kwiecień 24, 2006, 14:51:20 »

Poza tym do wesele macie ponad rok, może sami uzbieracie i wyprawicie takie jakie chcecie?
Nowy
Zapisane

Beth
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 02.09.2006
Wiadomości: 1939

Skąd: Wrocław


Master of disaster!


« Odpowiedz #4 : Kwiecień 24, 2006, 14:56:45 »

Współczuję takiego podejścia Twojej Mamy, ale może postarajmy się jakoś wytłumaczyć jej postępowanie. Na pewno możemy założyć, że się o Ciebie martwi, może nie do końca akceptuje Twojego partnera, może boi się zostać sama, gdy Ty wyjedziesz do niego?
Wzięcie ślubu i zrobienie ładnego wesela to nie jest takie hop-siup i potrzeba na to niestety sporo pieniędzy. Powinniście oboje porozmawiać ze swoimi rodzicami (najlepiej zorganizować spotkanie obu rodzin), powiedzieć jak Wy to sobie wyobrażacie, a jak wyobrażają sobie to oni. Może wtedy uda się dojść do jakiegoś kompromisu? Do tej pory nie podejmuj raczej żadnych decyzji i nie wariuj. Masz baaaaardzo dużo czasu jeszcze (my zaczęliśmy zabierać się za przygotowania dopiero w grudniu zeszłego roku - czyli 9m-cy przed ślubem i uważam, że nie trzeba wcale o tym myśleć rok czy półtora wcześniej), także na Twoim miejscu najpierw skupiłabym się na rozmowach z Twoją Mamą, rodzicami Narzeczonego, na wspólnym ustaleniu tego co dla kogo jest ważne.
Nowy
Zapisane

aniula
entuzjasta
******
Offline Offline

Wiadomości: 719

Skąd: Toruń



« Odpowiedz #5 : Kwiecień 24, 2006, 14:56:56 »

Więc porozmawiaj z mamą ( jeżeli się da na spokojnie) o co jej właściwie chodzi? Niech poda jakieś racjonalne powody swojego zachowania. Nie lubi Twojego narzeczonego lub jego rodziny? Czy poprostu nie chce żebyś wychodziął za mąż ( bo np. jestes za młoda- nie wiem ile masz lat  Smiley )?
Nowy
Zapisane

Beth
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 02.09.2006
Wiadomości: 1939

Skąd: Wrocław


Master of disaster!


« Odpowiedz #6 : Kwiecień 24, 2006, 15:02:51 »

83 chyba wskazuje na rok urodzenia - czyli młodsza ode mnie o rok. Czas najwyższy Cheesy
Ale tak na poważnie - grunt to rozmowa i kompromisy!
Nowy
Zapisane

.:Anka:.
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23415

Skąd:


« Odpowiedz #7 : Kwiecień 24, 2006, 15:16:16 »

Dużo czasu zostało ci do wesela - może mama oswoi się z ta myślą i przejdzie jej! Bo jak nie to nie zazdroszczę planowania slubu w takiej atmosferze Sad

A może powiedz mamie, ze jak ona(twoi rodzice) nie zapłacą z ślub to zrobią to rodzice młodego, może "wjeziesz" jej na ambicję i będzie starała się dać więcej niż rodzina młodego Smile

Powodzenia!!
Nowy
Zapisane
liliann
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 30 września 2006
Wiadomości: 35052

Skąd: Szczecin



« Odpowiedz #8 : Kwiecień 24, 2006, 15:25:39 »

Aniutek83, a mi wydaje sie, że problem tkwi gdzieś głębiej...być może wszystkiego nam nie piszesz (no bo i nie musisz). Nie masz przypadkiem jakiegoś konfliktu z mamą dotyczącego np narzeczonego, albo zawiodłaś jej jakieś ambicje (problemy na studiach, wybrałaś nie taką szkołę) itp...no nie wiem co jeszcze.
Chyba, że mama to taki przekorny człowiek, na zasadzie "nie bo nie". I robi Ci bezinteresownie na złość ( z tym, że takiego zachowania matki nie jestem w stanie zrozumieć). Być może jest do tego stopnia zazdrosna, ze nie chce pozwolić Ci założyć własną rodzine, oderwać sie od niej....wiesz kobiety w wieku okołomenopauzalnym mają różne problemy ze sobą.
Nowy
Zapisane



"Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali: nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają. ”
— Richard M. Devos
Anielka
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 15.08.2006
Wiadomości: 2169

Skąd: Kołbaskowo



WWW
« Odpowiedz #9 : Kwiecień 24, 2006, 15:27:35 »

Ojjj przykro słyszeć, ze mama takie kłody kładzie pod nogi. Skoro się kochacie i jesteście szczęśliwi ze sobą, to mama nie powinna się sprzeciwiać, ale jest jak jest. Ja na Twoim miejscu zebrałabym obie strony - rodziców i wspólnie z narzeczonym i rodzicami porozmawiałabym o wszystkim i ustaliłabym wszystko po kolei. Nie wiem ile tym mozna wskórać, ale zawsze taka rozmowa jest lepsza niż pozostawienie tego tak jak jest. A może mama musi pogodzić się z myślą o Twoim ślubie, może musi to przetrawić, a potem będzie ok?Huh? w sumie jest jeszcze sporo czasu. Pamiętam, ze moja babcia była podobna jak żenił się najmłodszy brat mojej mamy. Nie mogła sobie poukładac pewnych rzeczy - wyglądało to podonie jak u Ciebie, ale wkońcu odpuściła sobie i teraz jest to chyba jej najlepsza synowa. Więc nie martw się, jakoś to bedzie, czas zrobi swoje.
Nowy
Zapisane

Żabcia
bywalec
****
Offline Offline

Wiadomości: 329

Skąd:



« Odpowiedz #10 : Kwiecień 24, 2006, 15:30:07 »

Proponuję Ci abyś na spokojnie porozmawiała z mamą może nawet lepsza byłaby rozmowa w jakimś neutralnym miejscu - może kawiarnia albo spacer. Wiem, że to nie jest łatwe ale postaraj się w czasie tej rozmowy wyłączyć emocję i trzymać nerwy na wodzy. Może Twoja mama poprostu nie jest w stanie sfinansować dużego ślubu, może nie chce brać kredytów. Spróbujcie wypracować kompromis - np. mniejsza liczba gości. Spróbuj też poszukać oparcia u siostry i taty. Może razem z nimi będzie Ci łatwiej przekonać Twoją mamę do realizacji Twoich planów. Wytłumacz też mamie, że 70 km to tylko ok.40 min. jazdy samochodem. Istnieje jeszcze 2 ewentualność - mianowićie, że uda się Wam do przyszłego roku uskładać pieniądze i urządzicie ślub i wesele bez pomocy rodziców.
Nowy
Zapisane


Lea
Przyjaciele
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 5-08-2006r.
Wiadomości: 5410

Skąd: z domku*


Nelcia mój kawałek nieba


« Odpowiedz #11 : Kwiecień 24, 2006, 15:30:30 »

Wiesz ja też tego nie rozumiem...

Piszesz, że mama Wam pomoże finansowo, szczególnie jeśli chodzi o wykończenie domu- więc to nie są małe pieniążki...

Ja uważam, że wesele raz ma się w życiu i cały dzień ma być THE BEST- bo po ślubie- oczywiste, że tak ma być SmileySmiley

Jeśli mama wspomoże Was finansowo w wykończeniu domu- to może przeznaczcie te pieniązki na wesele???
Od gości można zawsze chcieć pieniążki- więc na wykończenie trochę uzbieracie.
Po drugie piszesz, że Twoich gości jest niewiele ( wychodzę z założenia, że każdy płaci za swoich gości)- więc to chyba nie będzie, aż taki wielki koszt..

Może jednak warto porozmawiać z mamą- przypomnieć jej dzień ślubu i co wtedy czuła i o czym marzyła.
Bo nie ważne czy wychodziło się za mąż 20 lat temu, czy teraz, czy za 10 lat....każda panna młoda chce- BY TEN DZIEŃ BYŁ WYJĄTKOWY!!!!!!!!!!!!! Może jak przypomnisz mamie jej własne marzenia sprzed lat- to Cię zrozumie?Huh?
Wart spróbować

Pomyśl o tym co tu napisałam

Po któreś tam z kolei- nie musicie mieć domu zrobionego od razu na full wypas. Ja np.wolałabym sama dorabiać się z mężem i razem meblować, projektować, wymyślać co i jak....
To o wiele fajniejsze-jeśli samemu takie rzeczy się robi, jeśli samemu się człowiek dorabia- bardziej wtedy ceni się takie rzeczy

Jeśli masz taką mamę to skąd wiesz, że za kilka lat (albo może i miesięcy) nie będzie mówiła : ,,To co macie to dzięki mnie...gdyby nie ja..." itp.

Ja bym nie chciała słuchać takich komentarzy

Porozmawiaj z mamą- może zmieni zdanie..

TRZYMAM KCIUKI serce  serce  serce
Nowy
Zapisane

Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #12 : Kwiecień 24, 2006, 15:43:33 »

Mam 23 lata , w chwili slubu bede miała ukonczone 24 więc nie wiem  dla jednych jest to za wczesnie dla drugich nie , mój narzeczony jest starszy o 4 lata wiec bedzie miał ukonczone 28. Dodam ,że nie mam żadnych konfliktów ani z rodzicami narzeczonego ani on nie ma z moimi  . W tacie( ojczymie) nie mam oparcia bo jemu jest wszystko obojetne i generalnie też jest na NIE! mojej mamie pierwsze małżeństwo sie nie udało wiec moze i ma uraz. Watpie zebysmy sami nazbierali ponieważ ja nie pracuje , został mi ostatni rok studiów i dlatego tez ustaliliśmy ze pobierzemy się po obronie mojego dyplomu mgr . No całego domu nie uda sie wykonczyć ale chcieliśmy w ciagu 2 lat zrobic centralne łazienke , 1 pokój i kuchnie zeby było gdzie mieszkać, bo nie chce długo mieszkac z teściami zeby nie siedziec w ich domu im na głowie  . Mój narzeczony wszystka kase wkłada w dom wiec o nazbieraniu samemu nie ma mowy. Naprawde nie chcemy dużego wesela góra 60 osób , zadnych tam fanaberii i porawin na 2-gi dzień. Chciałabym iśc do ołtarza w białej sukni a nie garsonka ślub i do domu i koniec , chciałabym miec wspaniałe zdjecia i móc co wspominać. Rodziny mają siespotkac zaraz na początku maja i omówić szczegóły i juz sie obawiam jak moja mama wyskoczy z tekstami typu wszystko na NIE i tak jak ona chce. rodzice narzeczonego tez chcą pomóc w wykonczeniu domu i sami chca niedużego wesela a reszte pieniązków na dom itp.Naprawde czasami mi sieodechgciwa bo przykro mi jest wysłuchiwac mamy jak tam bedzie beznadziejnie, bo nikogo nie znam , na pewno nie znajde pracy i nikt mnie tam nie lubi i nie polubi.
Nowy
Zapisane
Beth
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 02.09.2006
Wiadomości: 1939

Skąd: Wrocław


Master of disaster!


« Odpowiedz #13 : Kwiecień 24, 2006, 16:27:59 »

No to na razie nie poruszaj tego tematu i poczekaj jak to wszystko wyjdzie na Waszym majowym spotkaniu. Do tego czasu radziłabym się wstrzymać jeśli chodzi o wszelkie rozmowy na ten tamat z mamą. Nie sądzę, żeby przy rodzicach narzeczonego robiła "szopki", a jak już się na coś zgodzi rozmawiając z nimi, to potem się nie wycofa. Może poza tym dzięki jego rodzicom pewne klapki się jej otworzą.
A jeśli nie - to cóż - możliwości jest dużo. Możecie wziąć ślub cywilny tylko, a kościelny i wesele przełożyć na czas, kiedy będzie Was na to stać. Możecie także wziąć kościelny, a zamiast wesela całonocnego zrobić obiad w restauracji dla najbliższej rodziny i znajomych. Wydanie wesela na 60 osób, całonocnego + noclegi etc. to wyjdzie i tak ok. 10-15 tysięcy.
No ale mam nadzieję, że wszystko się uda i Twoja mama pójdzie po rozum do głowy Smiley
Nowy
Zapisane

Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #14 : Kwiecień 24, 2006, 16:42:24 »

Nie noclegi odpadają , narzeczony chce wynajac autobus dla swoich gości takze po skonczonej uroczystości pojada sobie spokojnie do domku , cywilny odpada  mama sie nie zgodzi a narzeczony tez o cywilnym słyszeć nie chce. mama powiedz ,że jakbym wzięła cywilny to nigdy złotówki mi nie dołoży nigdy i do niczego nawet do domu . A w lokalu którym my jestesmy zainteresowani wesele z mojej strony dla rodziny wyszłoby góra 5 tysiecy bo ja dodam ,że mam niewilką rodzine. nO tematunie poruszam ale juz się tego obawiam , tylko nie rozumie czemu ja mam byc skazana na niepowodzenie i nieciekawy i nudny slub i brak wesela bo tak akurat podoba sie mojej mamie!
Nowy
Zapisane
aniula
entuzjasta
******
Offline Offline

Wiadomości: 719

Skąd: Toruń



« Odpowiedz #15 : Kwiecień 24, 2006, 17:06:51 »

Cytat: "Aniutek83"
ylko nie rozumie czemu ja mam byc skazana na niepowodzenie i nieciekawy i nudny slub i brak wesela bo tak akurat podoba sie mojej mamie!

Nie pisz że będziesz skazana na nudny ślub, bo ślub to nie tylko wesele ( tzn zabawa) tylko przysięganie sobie miłości przed Bogiem. Poza tym nie tylko Ty bedzie szkazana na brak wesele, ale równiez Twoj narzeczony i jego rodzina. Twoja mama będzie musiała tez to wziąść pod uwagę, przeciez sama za siebie nie wychodzisz za mąż. Narzeczony ma rodziców i oni na pewno też powinni mieć w tej sprawie coś do powiedzenia. Naprawdę nie rozumiem Twojej mamy, zachowuje się jak pięciolatek który chce wszystkim pokazać, że tu rządzi. A mówienie, że wszystko jest beznadziejne, ze nik Cie nie zna i nie polubi i że małżeństwo Ci sie nie uda świadczy o jej egoizmie. Skoro Twoja mam jest tak pesymistycznie nastawiona do małżeństwa to po co to robiła dwa razy?
Przepraszam jeżeli Cie uraziłam, ale skoro Twoja mama tak już się teraz zachowuje to co będzie dalej. Bedziesz chciała mieć dzieci a ona powie po co, że nie dasz sobie rady, że urodzą się chorę itp? Paranoja
Nowy
Zapisane

Antalis
Chuck Norris
********
Offline Offline

Wiadomości: 6037

Skąd:


« Odpowiedz #16 : Kwiecień 24, 2006, 17:09:15 »

Nie wiem po ile lat macie ale .. moze jestescie w stanie sami zaoszczedzic na wesele?? ( wiem z e wtedy wchodzi w gre przelozenie slubu na dalszy termin ale wolalabym troche poczekac niz uwazac dzien swego slubu za najgorszy w zyciu ).Wiecie sami płacicie - sami organizujecie.
Nowy
Zapisane
Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #17 : Kwiecień 24, 2006, 17:24:59 »

No może nudny  to za duzo powiedziane , moze źle sie wyraziłam ale na pewno byłby to po części dla mnie niewesoły dzień, bo wtedy nikogo nie mogłabym zaprosić bo moja mama uważa ,ze skoro nic to znaczy ,ze obecni bedą tylko oni i dziadkowie i koniec . W kazdym razie nie tak to widze io wątpie zebym to potem mile wspominała . NIe wiem czy któras z Was chciałaby miec taki ślub . No własnie moja co do swojego 1-szego slubu ma zdanie ,że miała piekny slub piekne wystawne wesele i nic z tego nie wyszło i dlatrego teraz tak do tego podchodzi. No sami to bysmy może za 10 lat na to zarobili skoro mamy w perspektywie wykonczenie domu,  dniu slubu bede miała 24 lata a narzeczony 28 . W kazdym razie nikomu nie życze takiego wsparcia od własnej rodziny. A raczej jego braku.
Nowy
Zapisane
azzurra
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1845

Skąd: Wrocław


« Odpowiedz #18 : Kwiecień 24, 2006, 17:43:55 »

Aniusiu, jak czytałam Twoje posty, to myślałam, że znacznie młodsi jesteście... Przykro mi to pisać, ale jesteście dorosłymi ludźmi! Weźcie swoje życie we własne ręce! Wsparcie rodziny jest ważne, ale gdyby ona widziała, że jesteście samodzielni i potraficie sami się o siebie troszczyć, to na pewno byłoby ono większe... Masz jeszcze rok - praca i oszczędności. To jest droga do realizacji marzeń Wink Powodzenia! Na pewno sobie poradzicie, bo macie najlepszą z możliwych motywacji!! Miłość Smiley
Nowy
Zapisane

Na babskim forum wcześniej czy później do głosu dochodzi zazdrość...
monia
złośliwy skorpionek :)
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Data ślubu: 04.06.2005
Wiadomości: 12249

Skąd:



WWW
« Odpowiedz #19 : Kwiecień 24, 2006, 18:29:05 »

Cytat: "Aniutek83"
Crying or Very sad  Crying or Very sad DZIEWCZYNY POMÓŻCIE MAM DOŚĆ!
mamy zaplanpwany ślub na 25 .08.2007 r.i wstępnie zarezrwowaliśmy salę , problem jest niestety z moimi rodzicami .


oj oj.. częsty problem Rolling Eyes

Cytat: "Aniutek83"
Oni by w ogóle nie robili wesela, ba mama nawet odradza zakup sukni bo po co niepotrzebnie wydawac pieniadze ,można iśc w zwykłej garsonce . Zresztą moja mama sama wybiera miesiac slubu i nakazuje mi kto ma być świadkiem , ponieważ jak uważa ona płaci i ona decyduje.


ty popatrz.. to tak jak moja... sala na działkach, nie ci znajomi na weselu itp..

Cytat: "Aniutek83"
Zresztą oni widzi moje małżeństwo w czarnych barwach , odradza mi to całkowicie a to ze względu ,że mój narzeczony mieszka 70 km ode mnie i ja bym po ślubie tam zamieszkała . Ona sobie tego nie wyobraza , tym bardziej ,że na reazie mieszkalibysmy z tesciami w ich domu ale obok stoi dom dla mojego narzeczonego trzeba go tylko wykonczyć powoli już zaczynamy.


ja to samo słyszę odnośnie wyjazdu za granicę Twisted Evil

Cytat: "Aniutek83"
Mama w ogóle sobie tego nie wyobraza , każdy mój pomysł krytykuje, uwaza że bedzie beznadziejnie itp.My byśmy chcieli jakies fajne wesele z suknia , oprawą itp. NIestety dla mojej mamy nie to sie liczy. Po kościele w zwykłych ubraniach do domu i tyle. Czasami mi sie odechgciewa do slubu jeszcze rok a ja sama nie wiem czy tego nie odwołać wszystkiego. Bo do tego czsasu nerwowo sie wykończe. Nie wiem co robić.


niestety tam ten sam typ mamy co i ja.. łączę się w bólu , bo wiem co potrafi powiedzieć.. nie tyle co.. bardziej w jaki sposób to robi...

jaka jest szansa na samodzielne zorganizowanie wesela??? suknię można wypozyczyć bądź na allegro kupić, pojechac autkiem kogoś z rodziny lub znajomych.. sposobów na oszczędności jest wiele...

Cytat: "Aniutek83"
Ale moja mama jest ogólnie na NIE , nic jej nie pasuje. Tylko dziwne jest to,ze do mojego narzeczonego mówi co innego tyou. ja tam wam terminu wybierac nie bede.


hehe.. skąd ja to znam  Rolling Eyes
Nowy
Zapisane

przyjaciel gdy powiesz "zabiłem", odpowie "gdzie go zakopiemy"
Lea
Przyjaciele
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 5-08-2006r.
Wiadomości: 5410

Skąd: z domku*


Nelcia mój kawałek nieba


« Odpowiedz #20 : Kwiecień 24, 2006, 19:35:49 »

Wiesz -ślub to przede wszystkim msza święta i przysięga w kościele przed obliczem Pana Boga....i nie wiem jak to może być NUDNE!!!!!!!!!!

Dla mnie będzie to najpiękniejszy moment w życiu- też nie pochodzę z niewiadomo jak bogatej rodziny- ale wiele rzeczy można tanim kosztem zorganizować.

Mój narzeczony wyjechał do Niemiec na 10 tyg.aby sfinansować swoją część związaną z organizacją wesela(jest trudno, ale damy radę- jeszcze tylko 2 m-ce i WRÓCI!!!!!!!!!!)
a jeśli chodzi o mnie to moja mama powiedziała:,, ok,ale proszę zmieść się z tymi wydatkami w 5-6tys. (nasza część...koszty wesela dzielimy równo na pół)

I ja się zmieszczę!!!!!!!!!!!!!!!!!

Suknię mam szytą u znajomej krawcowej (miałam szyć gdzie indziej, ale w ostatniej chwili okazało się, że znajoma ..znajomej SmileySmiley),sala jest na ogródkach działkowych-kucharz się wszystkim zajmie (zresztą jakby co to ciotki się zaoferowały z pomocą- więc i tak dalibyśmy radę), jeśli chodzi o jedzenie- to mój narzeczony mieszka na wsi -więc swojskie warzywka, świnka, wędliny itp. itd.
Do ślubu będzie nas wiózł kolega Rysia, a jeśli chodzi o dekoracje -to już latam po pasmanteriach i szuuuuukam

Więc kochana to nie są niewiadomo jakie koszta...wszystko można zorganizować- wystarczy chcieć!!!

A może (skoro pisałaś o domku to jest i pewnie ogród) Twoich gosci jest mało- to może zorganizujcie wesele na dworzu-  z lampionami czy pochodniami (samemu można zrobić...a stoły, obrusy, siedzenia- to wszystko można po rodzinie popożyczać... zobaczysz, że wiele osób z chęcią pomoże

Jeśli nic z tego co napisałam nie przemawia do Ciebie- to może jakiś zagraniczny wyjazd (studiujesz czyli masz 3M_CE WAKACJI!!!!!!!!!!!), albo praca w weekendy???

Wszystko da się zrobić- więc głowa do góry kochana!!!!!!!!!  Cheesy  Cheesy  Cheesy  Cheesy

Ślub -gwarantuje - nie będzie nudny!!!!
U mnie np. na mszy będzie śpiewała moja koleżanka (jejka ile Ci profesjonaliści chcą za taką oprawę mszy świętej!!!) i wiem, że będzie PIKNIE!!!!!

A przysięga- to coś czego drugi raz człowiek nie przeżyje i nie powie w takich samych okolicznościach, wśród tych samych ludzi, przed księdzem....
To, że powiesz te słowa przed Panem Bogiem będzie najpiękniejsze w tym dniu

Naprawdę .........jesteś dorosła- więc weź się po prostu za realizację swoich marzeń, no chyba, że liczysz na wygraną w totka....

Mam nadzieję, że Cię nie uraziłam...

Życzę powodzenia!!!!!!!!!!!! z całego  serce
Nowy
Zapisane

Ninka
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14591

Skąd: Szczecin


WWW
« Odpowiedz #21 : Kwiecień 25, 2006, 01:16:34 »

Sama miałam podobne dylematy, choć nie w takim natężeniu Smiley.
Powiem Tobie jedno Aniutek 83 Exclamation ! Nie pogniewaj się proszę za ostrość, ale Twojej mamie zapewne zabraknie "jaj", w chwili gdy wszystko, co Tobie mówi będzie musiała przedstawić teściom Smiley. Tak, tak, znam to z autopsji. Z tego co piszesz sama jest pokrzywdzona przez życie i niestety, ale jest zgorzkniałą i zazdrosną kobietą w wieku średnim... W chwili, gdy przyjdzie jej przedstawić swój punkt widzenia w szerszym gronie,  to po, prostu się nie odważy, jeśli nie potrafi być szczerą z Twoim narzeczonym. Twoja mama jest potwierdzeniem powiedzenia "najłatwiej krzywdzi się tych,których się kocha"
 Moja rada: nie denerwuj się tak bardzo, nie daj się wciągnąć kolejnym razem w dyskusję, tylko powiedz:
"Dobrze, masz prawo tak myśleć, ale przedstawisz swój punkt widzenia, przy moim mężczyźnie, bo rozmowy na ten temat powinny się odbywać w jego towarzystwie, bo jest on głównym zainteresowanym". Nie daj się broń Boże wciągnąć w dyskusję Exclamation
Zaufaj mi, to sprawdzony sposób. Wymaga małej wprawy w opanowywaniu emocji, ale działa Exclamation  Mr. Green
POWODZENIA Smiley
Nowy
Zapisane
Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #22 : Kwiecień 25, 2006, 06:54:44 »

Dziewczyny ja WAS rozumiem  tylko mi chodziło moze nie o NUDE ale samą atmosfere kiedy to mojamama i tak na pewno nie bedzie zadowolona , bo jej wszystko przeszkadza i na pewno i wtedy bedzie gdy wszystko bedzie po jej myśli , a to nietaki strój , nietaka fryzura , nie takie zachowanie narzeczonego i rodziców itp. A zastanawiam sie jak sie jego rodzice poczują kiedy mama po slubie powie no to DO WIDZENIA i kazdy sie riozejdzie do siebie. Tym bardziej ,ze wiem ze rodzice narzeczonego nie takiego slubu oczekują dla swojego syna! On również nie jest zachwycony pomysłami mojej mamy chociaż ja mu o wszystkim i tak nie mówię , bo mi wstyd . A wyjazdy zagraniczne odpadaja bo całe lato czeka nas praca na budowie i wykanczanie domu, juz teraz wiem ze wakacje w tym roku odpadają . A całe oszczedności wkładamy w dom bo to naprawde dużo kasy! A mama nie chce go sfinansować bo to niemożliwe tylko dac troche kasy np. na klafelki do łazienki i tyle. A sala na działkach odpada  bo moja mama na to sie nie zgadza a rodzice narzeczonego tez , zreszta spadnie to na nasza głowe bo oni nie bedą sie co chwila tłuc 70 km. A tego moja mama twierdzi na swoje barki nie weźmie.A -ha niestety ogródka tam nie ma( jakas dziwna zabudowa domów tamjest w ogóle nie ogrodzona, bo na górce) i mimo moich najszczerszych checi tamsie nie da zrobić.Ale wszystko co ja zaprponuje spoityka sie ze sprzeciwem mojej mamy , niewazne co mówie i tak jest na NIE nawet do końca mnie nie wysłuchuje!
Nowy
Zapisane
Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #23 : Kwiecień 25, 2006, 07:00:44 »

I dziewczyny prosze nie oskarżajcie mnie ,bo ja naprawde chce skromne wesele , nie chce zapraszac nie wiadomo ile ludzi tylo najblizszą rodzinę( mam naprawde mała) i najbliższych przyjaciół . Sukbi też nie chce od nie wiadomo jakiego projektanta lub projektanki , bo mam namiaryu na pania, któa szyje sliczne suknie i tanio- i jeszcze jedno sama sobie za nią chce zapłacić, za dodatki i reszte też . naprawde żadnej limuzyny nie chce ani nie wiadomo jakiej pieknej sali. Znaleźliśmy fajną i niedroga , a o to teraz trudno. Wiec ja naprawde nie mam jakichś wydumanych zyczeń z komosu, chce tylko aby najbliżsi byli ze mna w ten dzień w miłej atmosferze i tyle. A nie do końca życia załowac tego ze poddałam sie woli mamy . tYm bardziej ,że częśc zobowiazała się sfinansowac babcia , ioja mama bedzie płacic tylko i wyłącznie zaswoich gosci i na tym koniec.
Nowy
Zapisane
Agnieszka32
phpBB Moderator
uzależniony
*******
Offline Offline

Wiadomości: 1419

Skąd: Stargard Szczeciński



« Odpowiedz #24 : Kwiecień 25, 2006, 07:17:37 »

Aniutek, jeżeli opcja z odłożeniem na jakiś czas remontu domu odpada, to ja chyba na Twoim miejscu odcięłabym pępowinkę, którą jesteś związana z mama....może pora pokazać mamie, że jesteś dorosłą kobietą i że zdecydowałaś się na życie z człowiekiem, którego kochasz- czy to się mamusi podoba, czy nie. Może warto schować dumę i wstyd do kieszeni i porozmawiać szczerze z rodzicami narzeczonego (pisałaś, że zaoferowali, że to oni pokryją większość kosztów), przyjąć pomoc od babci, zakasać łapki i dorobić samemu pare groszy (w tym nawet praca na budowie nie przeszkodzi, możesz np. zająć się opieką nad jakimś dzieckiem, czy nawet dorywczym sprzątaniem u kogoś). Ja osobiście zmniejszyłabym też dotowanie domu, tzn. część pieniędzy przeznaczałabym na remont, a część na wesele (zwróci się przynajmniej częściowo w gotówce od gości).....A mamusia? Jak zobaczy, że dla Ciebie ważne jest Twoje życie, a nie jej demony przeszłości, to może zmieni zdanie i nastawienie. Ale chyba czas w końcu wziąć swoje życie w swoje ręce, a nie oglądać się na innych (btw.....czy Twoja mama tak karnie słucha swojej mamy???).....Jesteś dorosła. I chyba przyszła pora udowodnić to i sobie i swojej mamie. I zamiest toczyć z nią dzikie awantury, weź się do działania.
Nowy
Zapisane


Anielka
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 15.08.2006
Wiadomości: 2169

Skąd: Kołbaskowo



WWW
« Odpowiedz #25 : Kwiecień 25, 2006, 07:46:57 »

Aniutku dziewczyny mają rację i dobrze radzą. Sama bym lepiej tego nie ujęła. Może powinnas pomyśleć o własnej niezalezności. Możesz podzielić koszty i resztę samej dorobić - będziesz miała 3 miesiace wakacji - możesz przecież sama tez jakieś pieniązki dorobić. A co do kosztów wesela to tak jak Lea napisała - wystarczy chcieć mieć piękne wesele. Trzeba tylko uwierzyć, ze można tego dokonać. Czasem słyszę komentarze ludzi - "no my byśmy się pobrali, ale to za duży koszt, dlatego zyjemy bez ślubu" może kogoś tym urażę, ale poprostu śmiać się chce jak człowiek to słyszy, bo można mieć piękne wesele wypożyczając suknię, jadąc do ślubu autem znajomych, fotki mogliby zrobić Ci, którzy mają cyfrówki, czy nawet zwykłe aparaty - nie muszą być przecież robione nie wiadomo przez jakich fotografów, można znaleźć kościół w którym się wie, że ksiądz nie woła kasy za ślub, bukiet do ślubu można zrobić sobie samej, a samo przyjęcie można zorganizować na świeżym powietrzu przy muzyce z kompa (nie musi być zespołu, który nie wiadomo czy zagra tak jak byśmy tego chcieli). Możliwości jest wiele. Ja sama zawsze śpiewam za darmo w kościele na ślubach psalmy, aklamację i czytam czytania - często ktoś przychodzi i zwyczajnie poprosi o coś takiego, a ja z chęcią to robię. Dlatego myślę Aniutko, że wiele osób mogłoby Ci też pomóc przy organizacji Twojego ślubu i wesela.
Nowy
Zapisane

Agaś
użytkownik
**
Offline Offline

Wiadomości: 64

Skąd: Szczecin


« Odpowiedz #26 : Kwiecień 25, 2006, 08:30:12 »

To jest Twój najważniejszy dzień w życiu, nie pozwól żeby ktoś Ci go zepsuł. Wychodząc za mąż zakładasz swoją rodzinę i najważniejszy jest mąż, niestety rodzice odchodzą na drugi plan. Jestem za wspólną zromową  z rodzicami i przyszłymi teściami. Może uda się pójść na kompromis. Rodzice mogą doradzić ale nie całkowicie sami podejmować za Was decyzje.
Nowy
Zapisane

Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #27 : Kwiecień 25, 2006, 08:44:15 »

Dziewczyny! Ja nie mówie ,że nie macie racji ale uwierzcie ,że ja już mojej mamie proponowałam wiele rozwiązań, chciałam tylko skro,ny slub cywilny a potem sami za 2 lartka bysmy sobie zrobili koscielny Na to usłyszałam NIE bo mama tego nie uznaje , nie przyjdzie na to. w niczym mi nigdy nie pomoże itp. Na każdy mój pomysł Słysze NIE! i Na tym sie koncza dyskusje. Rozmawiałam na ten temat z babcia ( jestem z nią bliżej niz z mamą) i ona tez jest tewgo samego zdania co ja - że moja mama po prostu w ogóle nie chce tego slubu i wszystkimi możliwymi sposobami stara sie mnie zniechcecić. Tylko czemu źle mi zyczy? Tego nie rozumiem, przeciez wydawało mi sie ,że chce zebym była szczęśliwa. Już teraz odmawiamy sobie z narzeczonym wszystkiego żeby mieć kase na wykonczenie domu ivmiec szybciej cos własnego ! I jakośtakmi przykro ,że mama nie wspiera mnie w niczym!
Nowy
Zapisane
Maja
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Wiadomości: 32268

Skąd: nieopodal Jez.Miedwie


bono animo es


« Odpowiedz #28 : Kwiecień 25, 2006, 08:48:25 »

No ja bym wzięła skromny ślub cywilny teraz, zaprosiła mamę jako gościa-nie ma sensu się dłużej męczyć, takie przepychanki nic nie dadzą.
Jak zbierzecie trochę kasy to weźmiecie kościelny ślub, może jakieś przyjęcie i wówczas też zaprosisz mamę jako gościa, trudno skoro nie można dojśc do porozumienia to trzeba zrobić tak jak Ci pasuje - inaczej będziesz uzalezniona od mamy humoru a to nie wróży dobrze
Nowy
Zapisane


okruszek
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1758

Skąd: z brzuszka mamusi :)



« Odpowiedz #29 : Kwiecień 25, 2006, 08:54:48 »

Aniutek, to NIE jest mama.

Cytat: "Agnieszka32"
może pora pokazać mamie, że jesteś dorosłą kobietą i że zdecydowałaś się na życie z człowiekiem, którego kochasz- czy to się mamusi podoba, czy nie

czas najwyższy aniutek!

Za chwilę to bedzie decydowała czy masz urodzic jedno dziecko  czy dziesiątkę.

Cytat: "Aniutek83"
mama nie wspiera mnie w niczym

Skoro Cie nie wspiera to po co sie wtrąca Huh?
Nowy
Zapisane

1 kwietnia 2006 - ślub cywilny

Będą bliźniaki Smiley
Agnieszka32
phpBB Moderator
uzależniony
*******
Offline Offline

Wiadomości: 1419

Skąd: Stargard Szczeciński



« Odpowiedz #30 : Kwiecień 25, 2006, 09:01:18 »

Cytat: "Aniutek83"
i ona tez jest tewgo samego zdania co ja - że moja mama po prostu w ogóle nie chce tego slubu i wszystkimi możliwymi sposobami stara sie mnie zniechcecić.


To nie mama ma chcieć ślub!! To Ty masz chcieć. Ja nie wiem, czy rozumiesz co ja mam na myśli....Jeśli Twoja mama chce decydowac o zamążpójściu dorosłej kobiety, to niech to dotyczy jej osoby.
Ja tu oczywiście zakładam, że jesteś ze swoim narzeczonym szcześliwa, że Cie nie bije, nie pije, itp. itd.....że to dobry człowiek i Twoja mama nie ma uzasadnionych podstaw by podejrzewać, że posyła własną córkę na zagładę. Jeśli nic z tego nie ma miejsca, to ja naprawdę radzę zaryzykować. Nie może być tak, że mama bedzie Ci dyktowała co masz robić i z kim masz to robić, tylko dlatego, że pozostajesz na jej utrzymaniu. Jeśli tak jest, to może pora przestać być na jej utrzymaniu i zamieszkać z narzeczonym już przed ślubem ( w końcu co zmienia tych kilka miesięcy)....no, ale do podjęcia decyzji potrzebna jest przede wszystkim SZCZERA (bez ukrywania ze wstydu) rozmowa z narzeczonym.
Nowy
Zapisane


groszek
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1884

Skąd: pomorskie


« Odpowiedz #31 : Kwiecień 25, 2006, 09:45:27 »

Nie wiem prawie nic o narzeczonym, ale zakładając, że to złoty chłopak, poszłabym od tej matki (i ojczyma) w cholerę. Nie przejmuj sie tak matką. Nie chce przychodzić na cywilny? To znaczy, że chce cię brzydko zaszantażować, że jest despotka, że cię nie kocha (?) a jesli kocha, to miłością toskyczną.

Nie poddawaj się temu!! Oderwij się od matki i ojczyma, skoro i tak nie masz u nich żadnej pomocy, a same przykrości. Daj jej ostatnią szansę, czyli spotkanie z rodzicami chłopaka. Posłuchaj, co wtedy powie. Jesli będzie trwała przy swoim stanowisku, odetnij łączącą was pępowinę (jak ktos napisał).

Wesele można zorganizować naprawde tanio- jak pisały dziewczyny. I jeszcze jedno... ważniejsze od wesela, moim zdaniem, jest wykończenie tego domu. Jesli miałabym 5 tys. złotych i decyzję "nakarmić za tę kasę gości, czy wstawić centralne do łazienki" wybrałabym łazienkę!!!!
Nowy
Zapisane

Marta
phpBB Moderator
Chuck Norris
********
Offline Offline

Wiadomości: 3873

Skąd: Dąbrowa Górnicza



« Odpowiedz #32 : Kwiecień 25, 2006, 09:55:15 »

Faktycznie ciężka sytuacja. Dla mnie nawet trudno sobie coś takiego wyobrazic, bo ja mam wrażenie, że moja Mama czasami bardziej to wszystko przeżywa niż ja i chce mieć wszystko dopietę na ostatni guzik.
Dziwi mnie bardzo zachowanie Twojej Mamy, bo przecież każda matka oczekuje tego pięknego dnia czyli ślubu swoich dzieci. To jest tak jakby przemawiała zazdrość przez nią i nie chciała, aby Twoje marzenia się spełniły.
Ja myślę, że w takiej sytuacji nie informowałabym mamy o Waszych planach, bo i tak mama będzie Was zniechęcać do tego czy tamtego.
Aniutek trzymaj się dzielnie i informuj nas co jakiś czas jak rozwija się cała sytuacja, być może Twojej mamie coś się odmieni. Smiley
Nowy
Zapisane





Relacja i fotki z naszego pięknego dnia:
http://forum.e-wesele.pl/viewtopic.php?t=4077
Agnieszka32
phpBB Moderator
uzależniony
*******
Offline Offline

Wiadomości: 1419

Skąd: Stargard Szczeciński



« Odpowiedz #33 : Kwiecień 25, 2006, 10:22:55 »

Cytat: "Marta"
być może Twojej mamie coś się odmieni.


Myślę, że się odmieni...jak się ze wszystkim oswoi, a przede wszystkim przekona, że nie jest  wyrocznią we wszystkich sprawach. A jeśli nawet nie, to i tak nabierze szacunku do córki...a tego Aniutku nic i nikt Ci wtedy nie odbierze.
Nowy
Zapisane


monia
złośliwy skorpionek :)
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Data ślubu: 04.06.2005
Wiadomości: 12249

Skąd:



WWW
« Odpowiedz #34 : Kwiecień 25, 2006, 10:57:21 »

Cytat: "Agnieszka32"
to i tak nabierze szacunku do córki...


jesli to charakterek mojej to i to nie pomoże w nabraniu szacunku....

moja, pomimo samodzielmości i nie raz udowodnionej dojrzałości, nadal ma mnie za nic.. "nic nie umiesz, do niczego się nie nadajesz".. za to ona jest thebeściakiem , który wie wszystko i potrafi wszystko zrobić najlepiej pod słońcem.. do tego alfa i omega.. w 100% nieomylna...
Nowy
Zapisane

przyjaciel gdy powiesz "zabiłem", odpowie "gdzie go zakopiemy"
Agnieszka32
phpBB Moderator
uzależniony
*******
Offline Offline

Wiadomości: 1419

Skąd: Stargard Szczeciński



« Odpowiedz #35 : Kwiecień 25, 2006, 11:03:42 »

Cytat: "monia"
w 100% nieomylna...


O nenene....w 100% nieomylna, to jest moja  Mr. Green  Mr. Green Ma totalny monopol na wiedze Mr. Green  Nawet w sprawach energii kwantowej, zawartości cukru w cukrze, co powinna sąsiadka na obiad ugotować, co było pierwsze kura czy jajko,hodowli stonki ziemniaczanej, wpływu monsunów na menopauze mojej szefowej....
Nowy
Zapisane


monia
złośliwy skorpionek :)
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Data ślubu: 04.06.2005
Wiadomości: 12249

Skąd:



WWW
« Odpowiedz #36 : Kwiecień 25, 2006, 11:07:52 »

hehe..

moja za stomatologię zaczyna się brać.. już zdiagnozowała paradontoze u ciotki tylko dlatego,ze zeby jej się chwieją..   Twisted Evil ... odesłałąm ją do książek i miała focha  Confused
Nowy
Zapisane

przyjaciel gdy powiesz "zabiłem", odpowie "gdzie go zakopiemy"
okruszek
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1758

Skąd: z brzuszka mamusi :)



« Odpowiedz #37 : Kwiecień 25, 2006, 11:14:11 »

tematu się trzymać, moderki jedne Smiley  Twisted Evil

Zaraz wpadnie tu Sylvi i pokaże Wam takiego diabełka  ...
Nowy
Zapisane

1 kwietnia 2006 - ślub cywilny

Będą bliźniaki Smiley
monia
złośliwy skorpionek :)
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Data ślubu: 04.06.2005
Wiadomości: 12249

Skąd:



WWW
« Odpowiedz #38 : Kwiecień 25, 2006, 11:16:12 »

tia.. sparemka   Twisted Evil
Nowy
Zapisane

przyjaciel gdy powiesz "zabiłem", odpowie "gdzie go zakopiemy"
okruszek
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1758

Skąd: z brzuszka mamusi :)



« Odpowiedz #39 : Kwiecień 25, 2006, 11:19:09 »




Cytat: "monia"
tia.. sparemka

i kto to mówi ...
Nowy
Zapisane

1 kwietnia 2006 - ślub cywilny

Będą bliźniaki Smiley
Agnieszka32
phpBB Moderator
uzależniony
*******
Offline Offline

Wiadomości: 1419

Skąd: Stargard Szczeciński



« Odpowiedz #40 : Kwiecień 25, 2006, 11:25:15 »

Oj tam, okruszek....to było tylko takie małe zboczonko....z tematu ofc Mr. Green
Nowy
Zapisane


monia
złośliwy skorpionek :)
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Data ślubu: 04.06.2005
Wiadomości: 12249

Skąd:



WWW
« Odpowiedz #41 : Kwiecień 25, 2006, 11:25:30 »

nieee.. n ie w tym sensie.. bardziej czynności niż osoby  Laughing
Nowy
Zapisane

przyjaciel gdy powiesz "zabiłem", odpowie "gdzie go zakopiemy"
Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #42 : Kwiecień 25, 2006, 17:51:25 »

Dziewczyny będę Was infrmowac na bieżaco jak tam pertraktacje z mamą , bo na rwzie przekonuje babcie zeby ona moze jej to jakoś wytłumaczyła , moja mama jakoś nie prptestowała jak jej robiła super wesele! Może jej sie uda na razie cos powoli jej zagaduje , mama jakas łagodniejsza chodzi. Zobaczymy jak po rozmowie z rodzicami narzeczonego> On za bardzo nie rozumie jask z rodzicami można miec problemy w tej kwestii, a mi radzi sie nie kłócic i nie wdawać w spory.Mama nic do niego nie ma uwaza go za porzadnego faceta, on naprawde całe tygodnie pracuje i wszystkie soboty bierze dodatkowo zeby zarobić na nasz domek ( a dodam ze ma naprawde niebezpieczna pracę - pracuje na kopalni jako instruktor- specjalnie tam poszedł bo tam zarobki wieksze zeby nam było lepiej) no chyba że rodzice narzeczonegho to sfinansuja ( chociaż mi z tego powodu troche głupio_) ale mojejmamie to by pewnie pasowało. A dodam ze moja mama takze jest NIEOMYLNA < WSZECHWIEDZĄCA I W OGÓLE NAJ NAJ W JEJ MNIEMANIU  !
Nowy
Zapisane
Ninka
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14591

Skąd: Szczecin


WWW
« Odpowiedz #43 : Kwiecień 25, 2006, 18:31:13 »

a widzisz Exclamation zaczęłaś konkretnie myśleć Smiley Tak trzymaj Exclamation
Nowy
Zapisane
Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #44 : Maj 09, 2006, 16:39:30 »

Dziewczyny jest jeszcze gorzej! W sobote maja przyjechac rodzice narzeczonego  żeby obgadać szczegóły a ja już nie wytrzymuje nerwowo- mama juz 2 - gi dzień ze mna nie gada! Widziała Rodziców wojtka raz w zyciu przea 5min , a od 2-óch dni nie przesataje ich osądzać . Wyzywa ich od wieśniaków, ludzi bez kultury itp.A ojczym zaczął mówić  ,ze ja sie jeszcze porzekonam co on tu zrobi w sobote . Jak powie to co o tym wszystkim mysli. A zaczęło sie od tego ,ze mówiłam mamie zeby tam nie dzwoniła bo mama narzeczonego zadzwoni ,żeby poinformowac o której dokładnie przyjadą. No i sie zaczęło - ze ja siew rodziców wstydze,ze oni sie nie bedą zniżać do poziomu tych ludzi itp. Ja sie już normalnie boje , wolałabym tego nie słuchać ani nic. Ja nie wiem jak to wszystko sie skończy - ale jedno jest pewne na pewno nie dobrze!
Nowy
Zapisane
Beth
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 02.09.2006
Wiadomości: 1939

Skąd: Wrocław


Master of disaster!


« Odpowiedz #45 : Maj 09, 2006, 17:52:36 »

Aniutek - jedyna rada - jak najszybciej weż cywilny i wyprowadź się w cholerę z domu. A potem sobie spokojnie myślcie o weselu i kościelnym. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji. Zachowanie Twoich Rodziców jest przedziwne, nie na miejscu itd. Może daj im do przeczytania co napisałyśmy na tym forum?  Twisted Evil A do 25 sierpnia 2007 to Ty się wykończysz. Poza tym porozmawiałabym z rodzicami Narzeczonego i wyjaśniła im jak wygląda sytuacja i jak Ci w związku z tym ciężko. Nie ma co się bawić w delikatności.
Nowy
Zapisane

Ninka
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14591

Skąd: Szczecin


WWW
« Odpowiedz #46 : Maj 09, 2006, 18:00:35 »

Nie gniewaj się, ale wg mnie twoi rodzice to wieśniaki Sad jesli to wszystko, co piszesz to prawda ( ja Tobie wierzę, ale każdy kij ma dwa końce) to oni są sfrustowanymi gburami, którzy dowartościowują się wyżywaniem się na Tobie

Cytat: "Beth"
Aniutek - jedyna rada - jak najszybciej weż cywilny i wyprowadź się w cholerę z domu.

 I to jak najszybciej Exclamation
Nowy
Zapisane
Maja
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Wiadomości: 32268

Skąd: nieopodal Jez.Miedwie


bono animo es


« Odpowiedz #47 : Maj 10, 2006, 08:36:53 »

Nie zanm Twoich rodziców ale ludz tego typu już widywałam i zwykle było tak, że wśród swoich, w domku to za przeproszeniem morda od uch ado ucha ale jak przyszło co do czego to oni ciche myszki i żartownisie - mam nadziję, że u Ciebie tez tak będzie.
Swoją drogą przy takich rodzicach to ja bym ślub bez ich obecności wzięła i tylko im zawiadomienia wysłała, że już po. Może wredna jestem ale w głowie mi się nie mieści takie zachowanie Twisted Evil
Nowy
Zapisane


okruszek
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1758

Skąd: z brzuszka mamusi :)



« Odpowiedz #48 : Maj 10, 2006, 08:44:06 »

Cytat: "Ninka"
Nie gniewaj się, ale wg mnie twoi rodzice to wieśniaki

Ninka, nie na miejscu Twoje osądzanie. To co napisałas to jest okropne. Ostrzeeżenie powinnaś dostać ...
Nowy
Zapisane

1 kwietnia 2006 - ślub cywilny

Będą bliźniaki Smiley
Ninka
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14591

Skąd: Szczecin


WWW
« Odpowiedz #49 : Maj 10, 2006, 08:59:34 »

Posłuchaj, to jej rodzice tak nazwali rodziców jej narzeczonego. Nikogo nie chciałam urazić,  a tylko i wyłącznie zauważyć, że każdy mierzy swoją miarą. Jeśli kogokolwiek uraziłam, to przepraszam.  Wiem, że jest przykre, to co napisałam, ale szczerze powiedz, czy nie przeszło Tobie przez głowę coś podobnego, gdy czytałaś całą dyskusję.
Mó komentarz dotyczył dokładnie tego cytatu:
 
Cytat: "Aniutek83"
W sobote maja przyjechac rodzice narzeczonego żeby obgadać szczegóły a ja już nie wytrzymuje nerwowo- mama juz 2 - gi dzień ze mna nie gada! Widziała Rodziców wojtka raz w zyciu przea 5min , a od 2-óch dni nie przesataje ich osądzać . Wyzywa ich od wieśniaków, ludzi bez kultury itp.
Nowy
Zapisane
Ninka
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14591

Skąd: Szczecin


WWW
« Odpowiedz #50 : Maj 10, 2006, 09:16:00 »

Dodam jeszcze,że u mnie w słowniku na codzień nie funkcjonuje słowo "wieśniak" więc taka chęć urażenia kogoś z własnej inicjatywy, nie wchodzi u mnie w grę Sad. Raz jeszcze przepraszam, bo rozumiem, jak mogła się poczuć Aniutek83. Bez względu na to, jak jest zła na rodziców, to z tego co pisze, bardzo się nimi przejmuje.
Nowy
Zapisane
okruszek
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1758

Skąd: z brzuszka mamusi :)



« Odpowiedz #51 : Maj 10, 2006, 09:19:36 »

Ninka, przeczytaj sobie swój komentarz i pomysl sobie o swoich rodzicach. Miło?
Chocby nie wiem jacy rodzice byli i nie wiem jak byłabym na nich zła nigdy się nie wyraża o rodzicach, że są wieśniakami.  Rolling Eyes
Nowy
Zapisane

1 kwietnia 2006 - ślub cywilny

Będą bliźniaki Smiley
aniula
entuzjasta
******
Offline Offline

Wiadomości: 719

Skąd: Toruń



« Odpowiedz #52 : Maj 10, 2006, 09:23:36 »

Aniutek83 bardzo Ci wspólczuje takiej matki i ojczyma, nie chcaiałabym być w Twojej skórze. Ślub masz za rok a tu już takie cyrki to co to będzie przed albo na weselu. Czy oni uważają że narzeczony jest dla Ciebie kiepską partią czy poprostu nie chcę żebyś wogóle wychodziła za mąż? Tak jak mówią dziewczyny weż ślub cywilny i wyprowadz się, albo wogóle się wyprowadz. Szkoda Twojego zdrowa i nerwów. Pogadaj z narzeczonym ( nie ma się czego wstydzić rodziny sobie nie wybieramy) może coś Ci doradzi.
Nowy
Zapisane

Ninka
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14591

Skąd: Szczecin


WWW
« Odpowiedz #53 : Maj 10, 2006, 09:24:47 »

Dziewczyny nie wieszajcie się na mnie Exclamation Przeprosiłam i wytłumaczyłam, dlaczego taki komentarz. Przyznaję się do winy Exclamation Zagalopowałam się Exclamation
PRZEPRASZAM
Nowy
Zapisane
Marta
phpBB Moderator
Chuck Norris
********
Offline Offline

Wiadomości: 3873

Skąd: Dąbrowa Górnicza



« Odpowiedz #54 : Maj 10, 2006, 10:05:46 »

Cisza dziewczyny!  Nie_powiem
Nowy
Zapisane





Relacja i fotki z naszego pięknego dnia:
http://forum.e-wesele.pl/viewtopic.php?t=4077
Anielka
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 15.08.2006
Wiadomości: 2169

Skąd: Kołbaskowo



WWW
« Odpowiedz #55 : Maj 10, 2006, 10:18:07 »

Ninka nie powinnaś się martwić, bo myślę, że Aniutek wie przecież że nie chciałas obrazić jej rodziców. Faktycznie po przeczytaniu tego co Aniutek napisała o nich różne stwierdzenia do gowy przychodzą, ale ponieważ też znam takie osoby, to mam nadzieję, że w domu tylko mają taka buzię szeroką, a jak co do czego to będę się przymilać do rodziców narzeczonego Aniutki.

A tak odrywając się nieco od tematu, to zastanawia mnie sens słowa wieśniak, bo tak sobie myślę, że ja jestem wieśniaczką, bo od dziecka mieszkam na wsi (no i nie zamieniłabym mojej wioski nawet na New York hehehe), czyli jestem zagorzałą wieśniaczką. Aniutku możesz powiedzieć rodzicom, że Twoja koleżanka z forum jest dumna z tego, że jest wieśniaczką  Wink
Nowy
Zapisane

groszek
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1884

Skąd: pomorskie


« Odpowiedz #56 : Maj 10, 2006, 10:27:07 »

Ja tam o rodzicach Aniutek myślę znacznie gorzej niż napisała Ninka, ale stosownych epitetów nie przytoczę (cenzura). Słusznie jednak ktoś radził jak najszybsze wzięcie cywilnego i wyprowadzkę. Wyglada na to, że "teściowie" są OK i narzeczony także, więc lepiej się do nich ewakuowac niż tkwić w toskycznej rodzinie.
A, że sie poobrażają? To oni mają problemy psychiczne, a nie Aniutek. Ale może zacząć je mieć, jak dłużej poprzebywa tak chorej atmosferze.
Nowy
Zapisane

Ninka
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14591

Skąd: Szczecin


WWW
« Odpowiedz #57 : Maj 10, 2006, 13:28:08 »

Dzięki za zrozumienie. Przynajmniej kilka z Was szczerze się wypowiedziało. Ponadto przeprosiłam Aniutkę na priv, myślę, że to wystarczy.
 Mam jednak nadzieję, że ta sobota, nie będzie taka straszna dla niej jak się spodziewa. Trzymam kciuki za pomyślne negocjacje Smiley
Nowy
Zapisane
Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #58 : Maj 10, 2006, 15:54:59 »

Dziewczyny nie obraziłam sie ,każdy ma przecież swoje zdanie!Ale mysle ,że moi rodzice są nie w porzadku myslac tak o ludziach których nie znają , a to ze rodzice inarzeczony mieszkają  na obrzeżach miasta w domku jednorodzinym , to nie oznacaa ,że są wieśniakami. bO WIesniak to dla mnie człowiek chamski i bra kultury. A dodam ,ze dostajemy od rodziców narzeczonego dom  , tylko do wykończenia . Teraz teśc ma nam zafundowac mapki i wode A moja mama itak wszystko krytykuje ,że nie takie pokrycie dachowe( chociaz sama nie da na to ani gorisza) bo to ochydnie wygląda i Cytuje " wszyscy bedą to widziec ,ze to zwykła papa" . I nie te płyty , nie to i nie tamto. Chociaz na wszystko wykłada narzeczony i jego rodzice!A dziewczyny teraz sie nie wyprowadze bo został mi ostatrni rok studiów- i od narzeczonego musiałabym dojeżdzać ok. 60 km do Katowic . A cywilny no cóz wątpie zeby jego rodice byli tym zachwyceni- to religijni ludzie .Ja tez byłam za tym ale oni raczej za tym nie są. Rodzice narzeczonego sie denerwują tym spotkaniem - bo raz gdy widzieli moich rodziców wydali się bardzo wyniosli. A cóż moja mamusia wymarzyła sobie dla córki bogacza z domem i fortuna, mieszkającego zaraz obok- zeby mozna byłomnie kontrolować.To oni sie denerwują i krępują- a mojamama raz twierdzi ,że nie chce ich widzieć w swoim domu a raz co innego. ach tak mieć czarodziejską różdżke ...
Nowy
Zapisane
Beth
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 02.09.2006
Wiadomości: 1939

Skąd: Wrocław


Master of disaster!


« Odpowiedz #59 : Maj 10, 2006, 18:12:32 »

... i zniknąć mamę.. Wink
Aniutek - no to niestety nasze rady nic tu nie pomogą. Jeśli drastycznie nie przetniesz pępowiny to będziesz się z tym męczyć przez całe życie (a przynajmniej jeszcze rok). Życzę w takim razie pomyślnego spotkania w sobotę i cóż - dużo cierpliwości.
Nowy
Zapisane

Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #60 : Maj 14, 2006, 17:57:28 »

DZIEWCZYNY JESTEM JUZ PO SPOTKANIU!
I KURDE UDAŁO SIĘ!
DOGADALI SIE - mama zachowywała sie nadzwyczaj spoojnie i była bbb miła . aż za miła! i mamy wesele tam gdzie chcielismy chyba , no i jeszcze dostane od mamy dodatkowe 10 tys na wykończenie domku! Także nie jest źle , moze bedzie dobrze! Trzymałyscie kciuki mam nadzieję!
Nowy
Zapisane
Agutka
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1811

Skąd: Dresden



« Odpowiedz #61 : Maj 14, 2006, 18:30:20 »

czyli mama zachowala sie tak jak przewidywalysmy,ze przy rodzicach Wojtka bedzie wrecz do rany przyloz. ten typ tak ma. Teraz trzeba trzymac kciuki za to aby Tobie dalej nie suszyla glowy!i oby bylo tak jak Ty to sobie wymarzylas Cheesy
Nowy
Zapisane


Relacja z tego Jedynego Dnia Smiley Zapraszam  Gość
http://forum.e-wesele.pl/viewtopic.php?p=119076#119076
.:Anka:.
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 23415

Skąd:


« Odpowiedz #62 : Maj 14, 2006, 18:44:52 »

to super!!bardzo sie cieszę!!wiem jak ważne jest wsparcie rodziców w życiu - cieszę się, ze spotkanie się udało!!
Powodzenia w dalszych przygotowaniach!!trzymam kciuki!!!
Nowy
Zapisane
Aniutek83
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 2089

Skąd:


« Odpowiedz #63 : Maj 14, 2006, 18:57:33 »

Dziewczyny bede Wam zdawac relacje - w tyg jade z mama zeby jej pokazac salę - możecie tez ja sobie obejrzec w necie Restauracja Różana Dolina w Będzinie. A oczywiscie moja mama nie oimieszkała powiedzieć - jak to ja za dobrze nie umiem gotować, jak ja mam niby zły charakter itp. ale cóz pomimo tego było OKI. A no i mama mi jeszcze powiedz ,że sukni nie bedzie ze mna wybierac bo ja to raczej we wszystkim brzydko wygladam. Ale cóż to juz jakos przeżyje!
Nowy
Zapisane
Agutka
maniak
********
Offline Offline

Wiadomości: 1811

Skąd: Dresden



« Odpowiedz #64 : Maj 14, 2006, 19:12:39 »

Cytat: "Aniutek83"
oczywiscie moja mama nie oimieszkała powiedzieć - jak to ja za dobrze nie umiem gotować, jak ja mam niby zły charakter


Cytat: "Aniutek83"
A no i mama mi jeszcze powiedz ,że sukni nie bedzie ze mna wybierac bo ja to raczej we wszystkim brzydko wygladam


 Evil or Very Mad  Evil or Very Mad  Evil or Very Mad

Zycze Ci Aniu cierpliwosci i wytrwalosci. I moge Cie tylko podziwiac, ze jeszcze nie zwialas z domu. Moje nerwy by tego na pewno nie wytrzymaly Confused
Nowy
Zapisane


Relacja z tego Jedynego Dnia Smiley Zapraszam  Gość
http://forum.e-wesele.pl/viewtopic.php?p=119076#119076
aniula
entuzjasta
******
Offline Offline

Wiadomości: 719

Skąd: Toruń



« Odpowiedz #65 : Maj 14, 2006, 19:15:24 »

Dobrze, że wszystko się udało. Dziwne te komentarze Twojej mamy bo raczej świadczą źle o niej. Trzymam kciuki za dalsze przygotowania.
Nowy
Zapisane

Ninka
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14591

Skąd: Szczecin


WWW
« Odpowiedz #66 : Maj 14, 2006, 20:15:04 »

GRATULUJę SUKCESU Exclamation Przynajmniej tego chwilowego. Wiedziałam, że Twojej mamie zabraknie (przepraszam za wyrażenie) jaj, by zachowywać się przy teściach tak jak się odgrażała. Nie daj się ,a my jesteśmy z Tobą Smiley
Nowy
Zapisane
Anielka
maniak
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Data ślubu: 15.08.2006
Wiadomości: 2169

Skąd: Kołbaskowo



WWW
« Odpowiedz #67 : Maj 16, 2006, 13:57:05 »

Cytat: "Aniutek83"
mama zachowywała sie nadzwyczaj spoojnie i była bbb miła . aż za miła


tak bo takie osoby to tylko w domu mają buzię niewyparzoną, a jak co do czego to przymilają się, że aż mdłości biorą. No coż Aniutku jak widzisz nie ma co się przejmować komenatrzami Twojej Mamy. Ona taka po prostu jest. Nie zmienisz jej. Możesz tylko byc głucha na jej docinki. Najlepiej nic nie odpowiadaj na jej uwagi i rób swoje, może wtedy choć trochę zejdzie z tonu.
Nowy
Zapisane

monia
złośliwy skorpionek :)
Global Moderator
Chuck Norris
*****
Offline Offline

Data ślubu: 04.06.2005
Wiadomości: 12249

Skąd:



WWW
« Odpowiedz #68 : Maj 16, 2006, 14:08:12 »

ciekawy kwiatuszek ta twoja mamusia Twisted Evil

kompleksy, niespełnione marzenia czy malkontentka z zawodu  Wink

moja jst dość podobna.. na szczęście już umiem powiedzieć jej NIE (a naprawdę to trudna sztuka) Mr. Green
Nowy
Zapisane

przyjaciel gdy powiesz "zabiłem", odpowie "gdzie go zakopiemy"
Ninka
Chuck Norris
********
Offline Offline

Płeć: Kobieta
Wiadomości: 14591

Skąd: Szczecin


WWW
« Odpowiedz #69 : Maj 16, 2006, 17:11:01 »

Cytat: "monia"
na szczęście już umiem powiedzieć jej NIE (a naprawdę to trudna sztuka)


A ja się uczę tego do moich i Pawcia rodziców, oj boli czasem, boli Sad
Nowy
Zapisane
Strony: 1 2 3 [Wszystkie]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.19 | SMF © 2006-2007, Simple Machines | Sitemap Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!
Nasza strona używa ciasteczek w celu umożliwienia poprawnego funkcjonowania. Kliknij tutaj po więcej informacji. Zamknij [X]